Frans o pracy, pasji i emeryturze. Wywiad.

 

Nie każdy zostawia po sobie taką historię, kiedy odchodzi na emeryturę. Przez lata Frans był dobrze znaną twarzą w Solutions – zawsze wcześnie wstawał, chętnie wyciągał pomocną dłoń i nigdy nie bał się wyrażać własnego zdania. Dla kolegów, dostawców i pracowników tymczasowych był kimś więcej niż tylko współpracownikiem – stał się częścią serca naszej firmy.

Teraz, gdy Frans wkracza w zasłużony nowy etap życia, świętujemy nie tylko jego ciężką pracę, ale także energię i ducha, które wnosił do firmy każdego dnia. Emerytura to wielka życiowa zmiana, ale podróż Fransa z nami się tutaj nie kończy – jego obecność, poczucie humoru i oddanie nadal będą częścią Solutions.

Usiedliśmy z nim, aby wspólnie wrócić do wspomnień i zaznaczyć ten wyjątkowy moment.


  1. Jak długo tutaj pracujesz?

    Pracuję tu już od 7 lat.

 

  1. Pamiętasz swój pierwszy dzień?
    Nie pamiętam dokładnie tego dnia, ale znam Sezera od 20 lat. Znam wszystkich w firmie – to miejsce jest dla mnie jak drugi dom.

 

  1. Po 7 latach, jak się czujesz odchodząc? Nadal będziesz z nami dwa dni w tygodniu, ale to będzie coś innego, prawda?
    Podoba mi się to! Wreszcie będę miał czas na wiele rzeczy. Pracuję od 15 roku życia, więc to wielki przełom w moim życiu. Kiedy pracujesz prawie całe życie i nagle coś się zmienia – to ogromny krok. Ale cieszę się na to co nadchodzi.

 

  1. Z czego jesteś najbardziej dumny w czasie pracy tutaj?
    20 lat temu pracowałem z Sezerem. Był wtedy młodym chłopakiem, a teraz został przedsiębiorcą. Jestem dumny, widząc, jak on i firma rozwijali się przez ten czas.

 

  1. Czego będzie Ci najbardziej brakować?
    Pracy z młodymi ludźmi – to sprawia, że sam czuję się młodszy. Lubię odwiedzać klientów, rozmawiać z nimi, być w terenie. Tego będzie mi naprawdę brakowało.

 

  1. Czego się nauczyłeś – osobiście lub zawodowo?
    Gdybyś 10 lat temu powiedział mi, że będę wykonywał taką pracę, odpowiedziałbym: „Nigdy!”. Ale spróbowałem – i odkryłem, że bardzo to lubię. Nauczyło mnie to, że trzeba próbować zanim powie się „nie”. Nigdy nie wiadomo, co może stać się Twoją nową pasją. Można się tego dowiedzieć tylko wtedy, gdy się spróbuje.

 

  1. Jaką radę dałbyś komuś, kto zaczyna tutaj pracę?
    Trzeba umieć dawać i brać. Czasem zostajesz w pracy dłużej, innym razem wychodzisz wcześniej. Jeśli ktoś poprosi Cię o pomoc – nawet po godzinach – pomóż. Chodzi o budowanie długoterminowych relacji opartych na zaufaniu. Pomóż ludziom, a pewnego dnia oni pomogą Tobie. Nie oczekuj natychmiastowej nagrody. Nie skupiaj się tylko na pieniądzach. Bądź elastyczny i wspierający – tak buduje się zaufanie w zespole.

 

  1. Jakie masz plany na emeryturę?
    To trudne pytanie, haha! Szczerze mówiąc – nie mam żadnych planów. To będzie idealny czas na odpoczynek i naukę nowych rzeczy. Po 52 latach pracy zaczyna się dla mnie zupełnie nowa rzeczywistość. Więc pierwszą rzeczą, jakiej się nauczę, będzie… jak odpoczywać i odpuszczać.

 

  1. Czy jest coś co chciałbyś od siebie dodać?
    To była wyjątkowa podróż. Znam Sezera od wielu lat. On też zaczął pracować w wieku 15–16 lat, prowadził wtedy wózek widłowy. Wtedy pracował dla mnie. Kiedy wpadł na pomysł, żeby założyć agencję pracy, wspierałem go od samego początku. Nauczyłem go, jak wykonywać tę pracę. A potem jego firma rosła – osoba po osobie. Pewnego dnia zapytał mnie: „Mogę przyprowadzić Ci kilku ludzi?” – właściwie byłem jego pierwszym klientem. Tak to się wszystko zaczęło, a gdy ja potrzebowałem pomocy, Sezer mnie zatrudnił. Nigdy nie wiadomo, kiedy dobro do Ciebie wróci. Dlatego zawsze warto dawać ludziom szansę i traktować ich dobrze.